Żałoba po poronieniu a przyszłe starania o dziecko

 

Kiedy kobieta widzi dwie kreski na teście ciążowym, serce zaczyna jej mocniej bić a w głowie pojawiają się tysiące myśli i planów na przyszłość.  Doświadczając zaś poronienia czuje, że traci nie tylko dziecko, ale również całe swoje przyszłe życie. Zostaje z niczym…
To jest moment, kiedy człowiek zamyka się w sobie i pogrąża w żałobie.

Żałoba jest stanem, który odnosi się nie tylko do zdarzenia związanego z utratą kogoś bliskiego, lecz pojawia się również w momencie, kiedy tracimy coś bardzo ważnego dla siebie. W przypadku poronień dochodzi do podwójnej straty, dziecka i naszych wyobrażeń o wspólnym życiu.

Dlaczego pełne przeżycie żałoby jest takie ważne?

Trzeba zacząć od tego, że po stracie stan naszego umysłu, choć nieprzyjemny dla nas, jest nam potrzebny.  Należy pozwolić sobie na przeżywanie kolejnych jego etapów począwszy od zaprzeczenia, przez smutek, gniew, nadanie sensu, apatię aż w końcu dotrzeć do akceptacji zaistniałej sytuacji. Często jednak kobieta walczy z tymi stanami, nie godzi się na nie lub przeżywa je połowicznie w większej części tłumiąc w sobie powstałe emocje.

„Chyba strach przed tym, że stracę w oczach męża  powoduje to, że nie chcę mu pokazywać, że sobie nie radzę.  Według niego powinnam zrobić tak jak mówią lekarze, przestać o tym myśleć, nie stresować się. Prawda jest taka, że jak słyszę coś takiego to tylko kumuluje się we mnie złość”

O ile zaraz po poronieniu  łzy i smutek są akceptowane przez otoczenie, to w momencie, kiedy utrzymują się przez dłuższy czas mogą budzić w nim niewypowiedziany „sprzeciw”. Nie wynika to jednak z braku empatii czy współczucia dla kobiety, jest to bardziej związane z bezsilnością otaczających ją osób i braku „pomysłu” na to jak jej pomóc. Takie niezrozumienie, które płynie z otoczenia sprawia, że kobieta zamyka się jeszcze bardziej w sobie co z kolei  prowadzi do  niekorzystnego przedłużenia  okresu żałoby.
W społeczeństwie pokutuje również przekonanie, że jeżeli do poronienia dochodzi na wczesnym jego etapie „nie należy mu się ” tyle samo uwagi, co strata bardziej zaawansowanej ciąży. Badania prowadzone nad budowaniem się relacji z dzieckiem w czasie ciąży wskazują jednak, że już w okolicach 8 – 12 tygodnia  zostaje nawiązana relacja ukierunkowana na konkretne dziecko, niezależne i będące podmiotem zainteresowania przyszłej matki i ojca.  W momencie, gdy personel medyczny informuje rodziców o poronieniu czy śmierci dziecka przedwcześnie urodzonego,  nie sposób oszacować, na jakim etapie rozwoju relacji emocjonalnej  byli  oni w danym momencie. Dlatego  też osoby, które mają kontakt z rodzicami po stracie jak i sami rodzice względem siebie powinny wykazywać się w tej sytuacji  niezwykłą delikatnością, wyrozumiałością  i empatią. Właściwie udzielone wsparcie, to pomoc  w  przeżyciu poszczególnych etapów żałoby aż do momentu pogodzenia się utratą dziecka.


Końcowym etapem żałoby jest akceptacja a jej ważnym elementem staje się pożegnanie swojego dziecka i pozwolenie mu odejść w bezpieczne dla niego miejsce do świata zmarłych. Jest to bardzo ważny moment biorąc pod uwagę kolejne starania a nawet późniejsze macierzyństwo. Kiedy kobieta ciągle wspomina swoje nienarodzone dziecko i myślami jest przy nim, to tak naprawdę na poziomie emocjonalnym nie jest gotowa na przyjęcie nowego życia. Nawet, jeżeli pojawi się ono w sposób niezaplanowany, nie będzie ona mogła poświęcić mu sto procent swojej uwagi i czerpać radości z macierzyństwa. Pominięcie tego ważnego etapu może skutkować w niektórych przypadkach kolejnym poronieniem lub też zaburzoną relacją z dzieckiem, które pojawiło się na świecie, jako kolejne. Kobieta nie potrafi wtedy być z nim Tu i Teraz lecz zatapia się w swoich myślach o utraconej ciąży.
Czasami zdarza się, że kobieta na poziomie nieświadomym może przedłużać okres żałoby, ponieważ tak naprawdę boi się kolejnych starań i ewentualnego poronienia. Bycie w tym stanie niejako zwalnia ją z tego obowiązku i usprawiedliwia przed brakiem inicjatywy co do kolejnych staraniach.

U niektórych kobiet pragnienie dziecka jest tak silne, że chcą one jak najszybciej stać się znowu mamami.  Jednak pojawienie się ciąży w czasie krótszym niż 9 miesięcy po poronieniu sprawia, że kobieta znajduje się jednocześnie w dwóch stanach emocjonalnych. Z jednej strony jest jeszcze w żałobie po utraconym dziecku z drugiej zaś musi się otworzyć na przyjęcie nowo poczętego życia. Sytuacja taka może prowadzić do głębokiego konfliktu wewnętrznego. Zbyt krótki czas żałoby wpływa również na trudności w zawiązywaniu się podczas kolejnej ciąży więzi matka-dziecko. Pamięć traumatycznego przeżycia jest jeszcze bardzo silna. Kobieta niejako dystansuje się do swojej ciąży i bardziej skupia się na jej objawach. Jest to swojego rodzaju reakcja obronna, która ma na celu zmniejszenie ewentualnych kosztów emocjonalnych, jakie musiałaby ponieść w przypadku niepowodzenia.
Nawiązanie emocjonalnej relacji z dzieckiem już w czasie ciąży jest jednak bardzo istotne, ponieważ pozwala kobiecie na łatwiejsze zaakceptowanie odmiennego stanu i dolegliwości z nim związanych, ułatwia poród a po urodzeniu dziecka takie mamy częściej dostrzegają potrzeby małego człowieka, chętniej wspierają ojców, skupiają się na tym, co jest pozytywne, rozwijają zdolności dziecka oraz akcentują jego unikalność.

Aby jak najlepiej przygotować się do bycia matką dziecka poczętego po poronieniu, kobieta powinna przeżyć żałobę i dać sobie czas na uporanie się ze swoimi uczuciami. Żałoba jest ważnym i potrzebnym procesem emocjonalnym, który u każdego człowieka przebiega w sposób indywidualny. W przypadku poronień jest szczególnie istotny, ponieważ może wpływać na kolejne starania o dziecko oraz na to, jakimi rodzicami będziemy w przyszłości.

Autor: Agnieszka Grobelna
Magazyn Galaktyka Vital 

Kontakt

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi.
tel. 600 437 090